Wyprowadzają ostrzeżenie o rozszerzeniu art. 5: „Pomoże zdemaskować oszustwo Putina”
Premier Włoch, Giorgia Meloni, po raz kolejny postawił na stole propozycję, która nie pozostawia obojętnego: rozszerzyć art. 5 NATO na Ukrainę. Zrobił we wtorek w Izbie Zastępców, w przeddzień Rady Europejskiej, z bezpośrednim i załadowanym przesłaniem intencji. Według Meloni środek ten służyłby zaoferować gwarancje bezpieczeństwa Kyiva bez udzielania mu pełnego członkostwa w sojuszu Atlantic, a jednocześnie przetestowałby prawdziwe intencje Kremla.
„Wydaje się to najprostsza i najskuteczniejsza propozycja ze wszystkich, również dlatego, że pomogłaby zdemaskować możliwą latarnię Putina” – powiedział podczas swojego przemówienia, zebrane przez agencję powołując się na Askanews. „Jeśli Rosja nie planuje ponownie atakować swoich sąsiadów, nie rozumie się, dlaczego nie powinieneś przyjmować gwarancji bezpieczeństwa” – skończył.
Meloni był bezwzględny alternatywne propozycje, które rozpowszechniają się z innych rządów europejskich. Opisał je jako „nieskuteczne” i wyjaśnił, że Włochy nie planują działać jako zwykły widz. „Pokój opiera się na gwarancjach bezpieczeństwa. Nie wolno nam ślepo podążać za tym, co inni mówią tylko po pozycji. Naszą rolą jest uczestnictwo w naszych własnych pomysłach. Kto ma wartość ich wychowywania, jest robi coś przydatnego” – bronił.
Co implikuje rozszerzenie art. 5 z NATO na Ukrainę
Artykuł 5 traktatu Północnoatlantyckiego określa, że zbrojny atak na kraj członkowski jest uważany za atak na wszystkich, który automatycznie aktywuje wspólną reakcję. To, co proponuje Meloni, nie jest formalną przyczepnością Ukrainy do NATO, ale zastosowanie tej zbiorowej klauzuli obronnej jako tymczasowej formuły, aby osłonić jej bezpieczeństwo.
Włoski prezydent już rozpoczął tę propozycję 7 marca. Teraz stara się być oficjalnie omówiony w Unii Europejskiej. Jego zdaniem byłby to najwyraźniejszy sposób na pokazanie, że Europa nie jest zastraszona i że działa ze strategiczną niezależnością.
Presja na Węgry, aby zablokować przyczepność Ukrainy
Tymczasem w samej Unii Europejskiej napięcie z Węgierami rośnie z powodu blokady do otwarcia negocjacji przyczepności z Ukrainą. Rzecznik Polski Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Pawel Wroński, ujawnił, że kilku ministrów skorzystało z UE zagranicznej Rady Spraw Zagranicznych, aby postawić węgierskiego ministra przeciwko linom.
„Przypomniano mu, że kwestie dwustronne, które Ukraina już wykazała gotowość do rozwiązania, nie powinny powstrzymać debaty na temat pierwszego rozdziału negocjacji, które należy otworzyć na podstawie obiektywnych kryteriów” – wyjaśnił Wrosyński w oświadczeniach dla Ukrinform.
Warszawa nie ukrywa swojego dyskomfortu. Weź pod uwagę, że jest to kwestia priorytetu i działa kontrreno, aby zdemontować przeszkody narzucone przez Budapeszt. Sam minister spraw zagranicznych, Radospław Sikorski, potwierdził po spotkaniu z 17 marca, że Węgry nadal blokują rozpoczęcie rozmów.
Ze swojej strony wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy, Andrii Sybiha, powiedział w Warszawie, że jego rząd bada różne sposoby odblokowania sytuacji. Jak powiedział, mają poparcie dla europejskiej dyplomacji w celu usunięcia negocjacji i zapobiegania dwustronnym problemowi ukraińskiej ścieżki do Brukseli.