Viktorija Čmilytė-Nielsen wątpi, że kwestia związków partnerskich powróci do porządku obrad obecnej kadencji parlamentu.
„Minęły dwa etapy – etap dyskusji, otrzymaliśmy wnioski z komisji – pozostało tylko przyjęcie ustawy.
Sejm musi jednak ocenić, kiedy przejdzie do etapu przyjęcia – jeśli ustawa zostanie przyjęta w sposób, w jaki wydaje się być w tej chwili, istnieje możliwość prezydenckiego weta” – powiedziała w środę radiu Žinių V. Čmilytė-Nielsen.
„W takim przypadku do obalenia weta potrzebne byłoby kolejne 71 głosów (zgoda parlamentu – ELTA). Nie mogę położyć głowy na tym, że weto będzie, ale to, co słyszymy od prezydencji, to raczej propozycja innego rozporządzenia”, powiedziała.
Liderka parlamentarna nie wyklucza jednak, że w nowym parlamencie znajdzie się poparcie dla kwestii związków partnerskich.
„Myślę, że takie kwestie praw człowieka, jeśli zostaną zatwierdzone przez parlament dwóch kadencji, powiedzmy, jeśli ostatni etap będzie już w nowym parlamencie, to będzie to jeszcze większy mandat. Nie wykluczam, że tak się stanie”, powiedziała Čmilytė-Nielsen.
Sejm tej kadencji zatwierdził po czytaniu projekt ustawy o związkach partnerskich zainicjowany przez rządzące partie większościowe.
Aby ustawa została przyjęta, posłowie musieliby ponownie zagłosować. Wydaje się jednak, że w obecnym Sejmie nie ma poparcia niezbędnego do przyjęcia ustawy.
Projekt ustawy proponuje uregulowanie zarówno majątkowych, jak i osobistych stosunków niemajątkowych osób, które nie są małżeństwem, ale pozostają we wspólnym związku.
ELTA przypomina, że wybory do Sejmu odbędą się 13 października.