Ukraina ukrywa asa w rękawie z rzadką ziemią negocjowaną z USA
Minister spraw zagranicznych na Ukrainie, Andri Sibiga, potwierdził we wtorek, że współpracują ze Stanami Zjednoczonymi w opracowaniu nowej umowy o rzadkich ziemiach, po ostatnim projekcie dostarczonym przez Waszyngton i w trakcie zarzutów między częściami chęci odwrócenia tego, co już się zgodziło.
Były dyrektor wykonawczy Naftagaz -krajowej firmy ropy naftowej i gazowej Ukrainy -, Andriy Kobolyev, argumentował, że umowa o rzadkiej ziemi zaproponowana przez Stany Zjednoczone nie jest „katastrofą” dla Ukrainy. W rzeczywistości powiedział w środku To, jeśli podejdzie do niego roztropność, może otworzyć nowe znaczące możliwości.
„Taktyka obecnej administracji USA jest dobrze znana: nazywa się ją„ kotwicą ”. Trump podnosi ekstremalny początkowy wymóg, aby oprawić negocjacje na jego korzyść. W tym przypadku popyt jest taki, że Ukraina uważa całą pomoc amerykańską za obowiązek finansowy, niezależnie od tego, czy jest to pożyczka, czy inwestycja, nie ma znaczenia” – wyjaśnił.
„Co najwyżej warto wysłać ten projekt według amerykańskiej kancelarii prawnej (najlepiej z grupy republikańskiej) w celu analizy go na poziomie molekularnym” -dodał.
Kobolyev podkreślił, że do tej pory reakcje publiczne przeoczyły kluczowy punkt. „Nie widziałem, żeby ktokolwiek wspominał, że ta sytuacja stanowi dwie ogromne możliwości, których nie można łatwo znaleźć” – powiedział.
Po pierwsze, podkreślił, że mówi „najlepszy możliwy partner do rozwoju zasobów mineralnych Ukrainy”. „Od czasu niepodległości Ukraina została pozostawiona w tym obszarze właśnie z powodu braku stowarzyszenia tego typu. Mamy teraz prawdziwą okazję do jego zbudowania. Na przykład wspólny rozwój może koncentrować się na platformie Morza Czarnego, coś, czego nigdy nie mogliśmy odkryć samodzielnie. Z Amerykanami moglibyśmy. I jeśli chcą 50% przyszłych przychodów ich eksploatacji, to pozostaje dobrym porozumieniem dla Ukrainy”, powiedziały.
Po drugie, odzwierciedlał możliwość „przekształcenia amerykańskich firm w inwestorów aktywów ukraińskich, co czyni ich ochroną wojskową priorytetem polityki zagranicznej USA”.
„Sam fakt, że niniejsza Umowa została na nas nałożona, nie jest tragedią ani wróżbią katastrofy. Ostatecznie Ukraina mogłaby uzyskać wielkie korzyści, jeśli działa z konkurencją i roztropnością” – powiedział Kobolyev.