Turcja stoi w obliczu masowych protestów po aresztowaniu burmistrza Stambułu
Rada Europy krytykuje Turcję za nieproporcjonalne interwencje wobec demonstrantów i dziennikarzy, wzywając do poszanowania podstawowych praw i wolności.
W poniedziałek wieczorem Rada Europy wezwała Turcję, aby pozwolił ludziom swobodnie protestować, i wyraziła zaniepokojenie, że władze lokalne stosowały „nieproporcjonalną” siłę przeciwko demonstrantom do poparcia zatrzymanego burmistrza Stambułu Ekrem Imamogl. TASR pisze o tym na podstawie raportów AFP.
„Z niepokojem obserwuję doniesienia o nieodpowiednim użyciu sił policyjnych i obszernych ograniczeń dotyczących prawa do rekrutacji i rozpowszechniania informacji w Turcji w związku z protestami z ostatnich dni” – powiedział Michael O’Flahets, komisarz Rady Europy w poniedziałek.
„Proszę władze tureckie o przestrzeganie ich zobowiązań dotyczących praw człowieka w zakresie zgodności z wolnością pokojowego zgromadzenia, wolnością wypowiedzi i wolności mediów” – dodał.
W ciągu ostatnich sześciu dni turecka policja zatrzymała ponad 1400 osób, w tym dziesięciu dziennikarzy. Według AFP, według AFP, zostały one warunkowo zwolnione we wtorek siedem. Turecka nie -rządowa organizacja praw człowieka MLSA oświadczyła, że sąd odwrócił tę decyzję tego samego dnia i ponownie zwrócił dziennikarzy. Reporterzy Borders (RSF) (RSF) opisali to jako „nielegalny, pozbawiony skrupułów i niedopuszczalny” krok i ostrzegali przed „bardzo poważną sytuacją w Turcji”.
O’Flahets potępił zatrzymanie dziennikarzy w imieniu Rady Europy. „Jestem świadomy raportów ataków na ataki na dziennikarzy i pracowników mediów, kiedy poświęcili się swoim obowiązkom dziennikarskim …” – dodał komisarz.
Burmistrz Imamogl został zatrzymany w środę 19 marca za podejrzenie korupcji i terroryzmu. W niedzielę został oficjalnie aresztowany i „tymczasowo” pozbawiony funkcji. Imamoglu zaprzecza wszelkim zarzutom i oskarżył rząd o próbę zamknięcia go jako konkurent prezydenta Repa Tayyipa Erdogana. Natychmiast po jego zatrzymaniu w Turcji wybuchły masowe protesty.
Sytuacja w tym kraju została również potępiona przez grupę praw człowieka Amnesty International (AI) lub ONZ (ONZ).