Niemcy: Scholz i Merz nie zgadzają się z imigracją, ale jednoczą się z skrajnie prawymi
Debata z kandydatami na wybory na 23 miejsce wstrząsnęła tematami, które zdominowały kampanię wyborczą: utwardzanie polityki imigracyjnej, flaga AFD, po atakach kandydatów azylowych i ekstremalne prawicowe podejścia.
Konserwatywny kandydat Friedrich Merz i ustępujący kanclerz Niemiec, Olaf Scholz, ponownie wymienili krytykę nielegalnej imigracji w tym kraju, ale zgodzili się odrzucić umowy z skrajną prawicą, tydzień wczesnych wyborów legislacyjnych.
Scholz z Partii Socjaldemokratycznej (SPD), trzeci w sondażach i Merz, kandydat Unii Demokratycznej (CDU) i jego bawarski odpowiednik, Unia społeczna-chrześcija Dwie godziny, wraz z zielonym kandydatem Robertem Habenem – partnerem Scholza w rządzie – i kandydatem na alternatywę dla Niemiec (AFD), drugi w zamiarach głosowania.
Żadna partia nie powinna nie być w stanie uzyskać większości, aby rządzić samodzielnie, a ostatni tydzień nie będzie decydujący o przyciągnięciu głosów niezdecydowanych wyborców – jedna trzecia z prawie 60 milionów wyborców nadal przyznaje się do zmiany opinii lub nie głosować, zgodnie z Ard ARD ARD Deutschlandrend sondaż opublikowany w piątek.
Debata rozpoczęła się od tematów, które zdominowały kampanię wyborczą: utwardzanie flagi AFD, po atakach kandydatów azylowych i przybliżeniach w prawo.
Scholz ponownie skrytykował Merz za dwa tygodnie temu, był w stanie zatwierdzić po raz pierwszy w Parlamencie niewiele ruchu przy wsparciu AFD i za próbę zrobienia tego samego z rachunkiem.
Konserwatysta, którego inicjatywa spowodowała masowe protesty w całym kraju i został skrytykowany przez jego byłego przywódcę i kanclerza CDU, Angela Merkel, powtórzył, że „utrzyma Afd” „Viper”, radykalną partię prawicowej, głównie prawicowej ekstremistycznej ”.
„Jesteśmy partią liberalno-konserwatywną”-powiedział Weidel.
Scholz zbiegał się również w atakach na AFD, upewniając się, że „nie będzie współpracy z prawą prawą”.
Kanclerz przypomniał sobie, że urzędnik AFD nazwał narodowy socjalizm i przestępstwa przeciwko ludzkości popełniane podczas II wojny światowej jako „odchody ptaków”, porównanie, które Weidel uważał za „oburzające”.
Merz przerwał ją, aby wyraziła oburzenie skrajnie prawicowego kandydata, w wywiadzie opublikowanym w Bild, najczęściej czytanym dzienniku w Niemczech, który mógł sobie wyobrazić, że przywódca AfD w Turíni, radykalna Björn Höcke, może być minister.
„Każdy może to legalnie nazwać nazistą”, przypomniał sobie chrześcijański Demokrata, odnosząc się do faktu, że gabinet ochrony Konstytucji sklasyfikował regionalny oddział Höcke, aby mieć bardzo rację.
Zwracając się do Weidel, Merz powiedział: „To, co powiedziałem tutaj dziś wieczorem o polityce gospodarczej, polityce podatkowej, polityce społecznej, to nie jest nasz program. Nie chcemy tego i nie zrobimy tego.
Kandydat Unii kanclerz dodaje: „Szczerze mówiąc, pani Weidel, nie przyjdziemy do niego, ale nie będę siedzieć w tym samym pokoju co pan Höcke”.
Jeśli chodzi o imigrację, Scholz konfrontowany Merz Re -konfronting stwierdził, że „za cztery dni jest tak wielu nowych nielegalnych imigrantów, jak deportacje w ciągu miesiąca”.
Kanclerz podkreślił, że w zeszłym roku nielegalni przybysze zostały zmniejszone o 100 000 osób i że w tym roku nastąpi kolejna podobna redukcja, zapewniając, że podczas jego trzech lat urzędowania wzrosło o 70% wzrostu deportacji.
Po czwartkowym ataku w Monachium, popełnianym przez Afgańczyka, Merz argumentował, że rząd niemiecki jest jedynym w Europie, który nadal akceptuje uchodźców z Afganistanu i że aby zmienić tę sytuację, może być konieczne rozmowę z talibami.
Scholz odpowiedział, że do kraju Azji Środkowej odbył się już lot i że w przyszłości będzie inny.
Był to jeden z niewielu problemów, które Habecck zareagował mocno, pamiętając Merz, że talibowie jest „reżimem horrorów” i że „małe kontyngenty” uchodźców, którzy przybywają, są ludzie, którzy w przeszłości pomagali Niemcom.
Z kolei Weidel obiecał „nielegalną imigrację” poprzez stałą kontrolę granic, 24 godziny na dobę i równie stałą deportację „przestępców i nielegalnych w tym kraju”.
Jednak donosi hiszpańską agencję EFE, nie wyjaśniła, w jaki sposób i z jakim personelem zamierza „chronić” około 4000 kilometrów granic.
Scholz i Merz ponownie zgodzili się skrytykować oświadczenia wiceprezydenta USA JD Vance’a, które w piątek, podczas konferencji bezpieczeństwa w Monachium, argumentowali, że wolność wypowiedzi jest zagrożona w Europie i że „alternatywne głosy” nie należy wykluczyć, prosząc o usunięcie „Pustki sanitarne”.
„Nie pozwolę amerykańskiemu wiceprezydentowi powiedzieć mi, na kogo muszę rozmawiać tutaj w Niemczech”, powiedział Merz, podczas gdy Scholz ponownie sklasyfikował to zachowanie jako „niedopuszczalne”.