Napięcia na Bliskim Wschodzie: przywódca Hezbollah ostrzega Izrael przed dalszymi atakami
Izrael po raz pierwszy od czasu zawieszenia broni zbombardowało południowe przedmieścia Bejrutu, które Hezbollah opisał jako niedopuszczalną agresję.
Lider libańskiego ruchu bojownika Hezbollah ostrzegł w sobotę, że jeśli izraelskie ataki na Liban będzie kontynuowane, a państwo libańskie nie będzie interweniować, ruch będzie uciekł do „innych alternatyw”. Według raportów AFP i AP TASR informuje o tym.
W tym tygodniu dwukrotnie spalili pociski z Libanu na terytorium Izraela, które odpowiedział na naloty powietrzne w Bejrut. Był to pierwszy izraelski atak tego rodzaju od początku zawieszenia broni, który w listopadzie ubiegłego roku w znacznym stopniu zatrzymał działania wroga między Izraelem a Hezbollahem.
„Ta agresja musi się zakończyć. Izrael po raz pierwszy od czasu zawieszenia broni zostało zbombardowane przez południowe przedmieścia Bejrutu. Nie możemy pozwolić, aby kontynuował” – powiedział przywódca Hezbollah, Naim Kasim w przemówieniu telewizyjnym.
Kasim miał wygłosić mowę z okazji dnia Jerozolimy
Caasim pierwotnie miał wygłosić przemówienie w piątek z okazji Dnia Jerozolimy, który zwykle odbywa się w ostatni piątek Muzułmańskiego Miesiąca Ramadanu. Jego przemówienie zostało jednak przełożone z powodu izraelskich ataków lotniczych na Liban.
„Nie pozwolimy nikomu pozbawić nas możliwości wykorzystania naszej siły i zdolności do konfrontacji z tym wrogiem” – powiedział w sobotę Kasim.
Wspierany przez Iran Hezbollah zaprzeczył z boku poprzedniego ognia rakietowego. Jednak Izraelski premier Benjamin Netanjahu ostrzegł w piątek, że jego kraj będzie nadal atakował całe terytorium Libanu, jeśli w ogóle zagrożenia.